Bieganie, bo w końcu Jogger
13 czerwca 2009 o 22:14:30
Życie informatyka ma to do siebie, że jest ono bardziej siedzące. Aby się nie spaść (choć moje BMI jest idealne), być zdrowym i w kondycji trzeba się ruszyć.
Biegam. W sumie zacząłem już dawno, tyle że było to strasznie nieregularne. Teraz mam zamiar wstawać nawet tą godzinę wcześniej, aby rano, kiedy to jest idealna temperatura, te kilka kilometrów zrobić. Zacząłem od kilometra w szybkim tempie, dziś były dwa. Choć daleko mi do kondycji sprzed czterech lat to i tak jestem zadowolony... w końcu się starzeje :P
Mam nadzieje, że w połowie lipca będę biegał szybko i zarazem daleko. A taka umiejętność nieraz się przydaje np. uciekając przed strażą miejską, bo spożywało się alkohol w miejscu publicznym =)
Życzyć mi szczęścia i braku zakwasów... przynajmniej do końca sesji.
P.S
Taki piesek by mi się przydał, bo z kimś to zawsze raźniej. W sumie mogę iść na ścieżkę, ale tam biegają większe dystanse.